Z ponad ośmiuset projektów jury konkursu My[photo]Space – Roman Babjak, Mikołaj Długosz i Inga Schneider – oraz organizarzy Festiwalu wybrali siedemnaście projektów, które zostaną zaprezentowane w maju, w trakcie Miesiąca Fotografii w Krakowie 2009.
Tradycyjnie już wernisaże Programu OFF Miesiąca Fotografii – bardziej nieformalnej części festiwalu, nazywanej „przestrzenią bez kuratorów” – będą zapowiedzią Programu Głownego. Organizatorzy – z myślą o festiwalowych widzach – ustawili program otwarć tak, by znajdowały się w jednym rejonie Krakowa. „OFFowe maratony fotograficzne, podczas których publiczność przechodzi z jednego miejsca w drugie, kończąc dzień w ostatnim miejscu wernisażu, zazwyczaj klubie czy pubie to ulubiony festiwalowy zwyczaj” – mówi Kasia Gutkowska, dyrektorka Programu OFF. W galeriach, kawiarniach, klubach od 5 maja będzie można oglądać zarówno zdjęcia salonów fryzjerskich z Kobyłki (Tomasz Zalewski), jak i nostalgiczne zdjęcia z rodzinnych archiwów (Aleksander Prugar, Jolanta Nowaczyk); zdjęcia zużytych chusteczek higienicznych (Piotr Bekas) i wielkich murali z namazanymi hasłami (Marcin Bociński). Niezwykle zapowiada się też pokazywany w Pięknym Psie, ironiczny projekt Sióstr Sisley, czyli Kai Sarapak i Sylwi „Nikko” Biernackiej, w którym autorki swobodnie grają z konwencją zdjęć modowych i stylem porno-chic, którego guru jest Terry Richardson, wykonujący zdjęcia do kampanii reklamowych Sisley.
Oto pełna lista osób, których wystawy zobaczymy w ramach Programu OFF:
Piotr Bekas, Waste tissues
Dobrawa Borkała, Efemery
Jakub Bors, Patrz pod nogi
Magda Biernat, Na warcie
Marcin Bociński, Mury
Dawid Furkot, Ćwiczenia mimetyczne
Marcin Gierbienis, Filharmonia
Jakub Karwowski, Summersweed
Michał Łuczak, BiałyDom
Anastasyia Markelova, Rehearsing the death
Stanislav Matsilevich,Warm memories
Jolanta Nowaczyk, retro-akcje
Aleksander Prugar, Fotografieojca
Kaja Sarapak i Sylwia Nikko Biernacka, SiostrySisley
Piotr Stefański, Obraz kontrolny
Aleksandra Śliwczyńska, Stoły okiem wernisażowej bywalczyni
Mikołaj Długosz w imieniu Jury: Jury nie miało problemu z wybraniem najfajniejszych prac z tego, co zostało przysłane na konkurs. Kłopot był tylko z liczbą przysłanych projektów. Bo to były tysiące zdjęć. Jednak mimo liczby, zrobiliśmy to dosyć szybko- w dwa dni. A może właśnie dzięki temu nie było tak trudno, bo to co rozpatrywaliśmy, bardzo wyróżniało się w tłumie. Oczywiście żal nam, że musieliśmy na pewnym etapie odrzucić część dobrych zdjęć, niestety na tym polegało nasze zadanie. I przyznam, że często to był bardzo subiektywny wybór. Każde z nas Inga, Roman i ja, mieliśmy bardzo różnych faworytów, ale ten kompromis wydaje się naprawdę niezły. Z drugiej strony mamy świadomość, że to wybór prac do Programu OFF a nie światowy konkurs na najlepszego, doświadczonego artystę. Jednak zawsze jest w nich coś niezwykłego, wartego uwagi. Proszę o tym pamiętać oglądając te prace, dobrze się bawić. A w przyszłości obserwować działania tych którzy wygrali.